Teksty na każdy temat (Reklama: plecaki ,)
Hawkmoon stanął nad pulpitem kontrolnym i obrzucił go przerażonym spojrzeniem. Nie wiedział, do czego służą poszczególne instrumenty, a nie miał odwagi niczegodotknąć, żeby nie spowodować powrotu pod ziemię, gdzie Charki ucztowały na energii życiowej mieszkańców Teng-Kamppu.Nagle wyskoczyli na powierzchnię, podskakując nieznacznie na trawiastej równinie. Hawkmoon zasiadł za pulpitem, chwycił w dłonie drążek, naśladując ruchy Zhenak-Tenga z ostatniej podróży, po czym ostrożnie przesunął go w bok, z satysfakcją obserwując, jak kula zaczyna się toczyć w tamtym kierunku. Sądzę, że uda mi się nią kierować powiedział. Nie potrafię jednak zgadnąć, jak ją zatrzymać albo jak otworzyć wejście. Dopóki oddalamy się od tych potworów, dopóty nie musimy łamać sobie nad tym głowy rzekł d'Averc, uśmiechając się. Skręć na południe, Dorianie. Przynajmniej będziemy podróżować w tym kierunku, w jakim powinniśmy.Książę postąpił zgodnie z sugestią przyjaciela i przez kilka godzin toczyli się spokojnie po trawiastej równinie, aż wreszcie w zasięgu ich wzroku pojawił się las. Ciekaw jestem powiedział d'Averc, kiedy Hawkmoon pokazał mu linię lasu jak zachowa się ta kula w zetknięciu z drzewami. Nie jest przystosowana do podróży w zalesionym terenie

(Reklama: )
