Teksty na każdy temat (Reklama: bielizna ,)
Przysypany pyłem Jonnie zastygł w bezruchu. Słyszał huczenie stwora gdzieś niedaleko. Nadsłuchiwał, wstrzymując oddech, źródło hałasu zmieniało swoje położenie - przesuwało się w prawo, a później najwyraźniej zaczęło się przybliżać równoległym traktem. Stwór zdołał w jakiś sposób zablokować ulicę przed nim, a teraz zachodził go od tyłu. Jonnie znalazł się w pułapce. Patrzył na dymiący przed nim pagórek świeżego gruzu, który wznosił się na dwadzieścia stóp w górę. Nagle przestał się bać. Serce przestało łomotać szaleńczo. Musiał sforsować przeszkodę. Cofnął Wiatrołoma dla uzyskania lepszego rozbiegu. Stwór huczał w bocznej ulicy, niebezpiecznie blisko. Jonnie obejrzał się: oto i on, z kłębami dymu wydobywającymi się z nozdrzy. Szturchnął piętami Wiatrołoma. Szarpnął linkę jucznego konia.

(Reklama: )
