Teksty na każdy temat (Reklama: folia stretch ,)

To Charki mruknął Zhenak-Teng. Niedługo ich fale dosięgną i mnie, nawet mnie... Dlaczego ty nie uległeś dotychczas ich oddziaływa­niu? wtrącił Hawkmoon. Niektórzy z nas są nieco bardziej odporni. Wygląda na to, że na was te fale w ogóle nie działają. Inni ulegają im natychmiast. Czy nie możemy stąd uciec? Książę Dorian rozglądał się po pokoju. Kula, którą tu przybyliśmy... Za późno. Już za późno...D'Averc chwycił Zhenak-Tenga za ramię. Chodźże, człowieku. Może zdołamy uciec, jeśli się pospieszymy. Tylko ty umiesz kierować kulą! Muszę umrzeć wraz z całą rodziną, do której znisz­czenia zresztą sam się przyczyniłem. W Zhenak-Tengu trudno było rozpoznać cywilizowanego, pewnego siebie mężczyznę, z którym rozmawiali poprzedniego dnia. Cał­kowicie upadł na duchu. Jego oczy zaczynały błyszczeć i Hawkmoon odniósł wrażenie, że już za chwilę ulegnie on straszliwej mocy Charek.Błyskawicznie podjął decyzję, uniósł miecz i uderzył. Trafił rękojeścią w nasadę czaszki Zhenak-Tenga i ten padł bez zmysłów.

(Reklama: )